Najważniejsze jest, aby nie zostać z problemem samemu
Dodano: 14 godzin temu
Przemoc domowa często dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Wiele osób nie wie, gdzie szukać pomocy albo obawia się zrobić pierwszy krok. O tym, jak wygląda system wsparcia w Świnoujściu i dlaczego nie warto zwlekać z reakcją, rozmawiamy z Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Świnoujściu.
Coraz częściej mówi się o przemocy domowej. Czy rzeczywiście jest to problem, z którym mieszkańcy zgłaszają się do MOPR?
Dyrektor MOPR Agata Tarnawska: Tak. To problem, który niestety nadal istnieje i dotyczy osób w różnym wieku oraz różnych środowisk. Bardzo często przemoc nie jest widoczna dla otoczenia. Osoby, które jej doświadczają, przez długi czas próbują radzić sobie same, boją się reakcji sprawcy albo po prostu nie wiedzą, że mogą liczyć na pomoc. Dlatego tak ważne jest, aby mówić o dostępnych formach wsparcia.
Wiele osób słyszało o procedurze „Niebieskie Karty”, ale nie do końca wie, na czym ona polega. Jak działa?
Agata Tarnawska: To procedura, która uruchamiana jest wtedy, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie stosowania przemocy domowej. Co ważne, osoba pokrzywdzona nie musi wyrażać zgody na jej rozpoczęcie. Procedurę mogą wszcząć między innymi policjanci, pracownicy socjalni, nauczyciele, lekarze, pielęgniarki czy przedstawiciele gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych.
Po jej rozpoczęciu powoływana jest grupa diagnostyczno-pomocowa. Tworzą ją obowiązkowo pracownik socjalny i policjant, a w razie potrzeby także psycholog, pedagog, asystent rodziny lub inni specjaliści. Ich zadaniem jest przede wszystkim pomoc osobie doświadczającej przemocy i zaplanowanie dalszych działań.
Wiele osób obawia się, że po zgłoszeniu przemocy będą musiały opuścić swój dom. Czy rzeczywiście tak jest?
Agata Tarnawska: Nie. W ostatnich latach przepisy bardzo się zmieniły. Dzisiaj Policja ma możliwość natychmiastowego wydania wobec sprawcy przemocy nakazu opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakazu zbliżania się do niego lub kontaktowania się z osobą pokrzywdzoną. To bardzo ważna zmiana, ponieważ pozwala osobie doświadczającej przemocy pozostać we własnym domu i odzyskać poczucie bezpieczeństwa.
A jeśli ktoś potrzebuje schronienia lub specjalistycznej pomocy?
Agata Tarnawska: Właśnie dlatego działa Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej, który funkcjonuje w strukturach Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. To miejsce, w którym można otrzymać kompleksową pomoc.
Zapewniamy bezpieczne miejsce pobytu przez całą dobę, wsparcie psychologiczne, terapeutyczne, prawne i socjalne. Pomagamy również przygotować indywidualny plan wyjścia z trudnej sytuacji. Co bardzo ważne, pobyt i udzielana pomoc są całkowicie bezpłatne.
Co powiedziałaby Pani osobie, która doświadcza przemocy, ale nadal zastanawia się, czy poprosić o pomoc?
Agata Tarnawska: Przede wszystkim, żeby nie zostawała z tym sama. Bardzo często pierwszy telefon czy pierwsza rozmowa są najtrudniejsze. Później okazuje się, że wokół są ludzie, którzy chcą pomóc i wiedzą, jak to zrobić. Nikt nie powinien żyć w poczuciu zagrożenia czy strachu we własnym domu.
A co z sąsiadami, rodziną lub znajomymi? Czy oni również powinni reagować?
Agata Tarnawska: Zdecydowanie tak. Nie musimy mieć pewności, że dochodzi do przemocy. Jeśli coś nas niepokoi, warto zgłosić swoje obawy odpowiednim służbom. Czasami właśnie reakcja osoby z zewnątrz pozwala przerwać sytuację, która trwała przez wiele miesięcy albo nawet lat.
Gdzie mieszkańcy Świnoujścia mogą szukać pomocy?
Agata Tarnawska: Pomoc jest dostępna na miejscu. Można skontaktować się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie pod numerem 91 322 54 60 lub całodobowo ze Specjalistycznym Ośrodkiem Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej pod numerem 91 322 54 81. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy zawsze dzwonić pod numer alarmowy 112.
Najważniejsze jest to, aby nie bać się poprosić o pomoc. Zgłoszenie problemu często staje się pierwszym krokiem do odzyskania bezpieczeństwa i rozpoczęcia nowego etapu życia.