Wróć na stronę główną

Miasto reaguje na kryzys paliwowy

Dodano: 6 dni temu

Skomplikowana i napięta sytuacja międzynarodowa, w tym interwencja amerykańsko-izreaelska w Iranie spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy na światowych giełdach. Ofiarą panicznej reakcji rynku są wszystkie kraje europejskie, w tym Polska. W Świnoujściu, z racji na wyspiarskie i graniczne położenie, właściciele aut są najbardziej poszkodowani.

Tu już nie chodzi o to, że benzyna jest droga, ale o fakt braku dostępności paliwa - zauważa Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia.

W minioną niedzielę ze względu na kilka występujących jednocześnie czynników niektóre stacje paliw w mieście wstrzymały sprzedaż.

Od ubiegłego weekendu na stacjach benzynowych w Świnoujściu panuje wzmożony ruch. Większość klientów to kierowcy z Niemiec, bo po drugiej stronie Wyspy Uznam paliwo jest droższe średnio o ponad dwa złote na litrze.

- Niemcy tankują zawsze do pełna, ale teraz również do kanistrów po kilkadziesiąt litrów - przyznaje jeden z pracowników działającej w Świnoujściu stacji paliw. - A my sprzedajemy tyle, ile klient sobie życzy.

Miasto apeluje zatem właścicieli stacji benzynowych, by ograniczyli sprzedaż paliwa do kanistrów do poziomu 20 litrów.

Dziś zwrócę się do nich z prośbą, by najszybciej jak to możliwe wprowadzili to ograniczenie - zapowiada Agatowska. - Musimy przede wszystkim zapewnić nieprzerwany dostęp do paliw naszym mieszkańcom oraz spółkom miejskim, które muszą wykonywać w sposób bezpieczny i nieprzerwany swoje zadania. Poproszę również, by służby transgraniczne egzekwowały przepisy dotyczące limitów przewożenia paliwa z Polski do Niemiec - dodaje prezydent Świnoujścia.

Obecnie służby celne na głównych przejściach granicznych rygorystycznie kontrolują ilość paliwa wywożonego z Polski do Niemiec. Dozwolony jest jeden kanister o pojemności maksymalnie 20 litrów, jednak bezpieczniej jest trzymać się limitu 10 litrów, aby uniknąć problemów.

Przypomnijmy, do Świnoujścia paliwa dostarczane są promami. W niedziele  jednostki nie wykonują tego rodzaju zleceń. Przyczyną zachwiania płynności obsługi na stacjach paliw są również limity sprzedaży wprowadzone w rafineriach produkujących benzynę i olej napędowy.

Foto: Pixabay