Wróć na stronę główną
Wróć

O kradzieże krzewów i kwiatów z miejskich terenów

Dodano: 557 tygodni temu

Po raz drugi ta sama redakcja z tym samym pytaniem. Dużo roślin zniknęło już w tym roku z miejskich terenów zielonych? W których miejscach kradną rośliny najczęściej? Na co jest największy popyt? Udaje się ustalić sprawców? kamery się nie przydają? Na ile oszacowaliście straty? Jak to się ma do podobnych przypadków z dwóch wcześniejszych lat? Jest wzrost kradzieży?

Najczęściej giną pojedyncze sztuki ozdobnych krzewów. Przede wszystkim tam, gdzie nie ma monitoringu. Oprócz krzewów, w tym roku zdarzały się również kradzieże pojedynczych egzemplarzy tulipanów i innych sadzonek kwiatów. Największą kradzież w tym roku odnotowano w Parku Zdrojowym, skąd zginęło 20 sztuk krzewów rododendronów. W zielonej szkółce taka ilość tych roślin kosztuje 800 złotych.

Ilość kradzieży roślin z terenów miejskich utrzymuje się na tym samym poziomie. W ostatnich latach w kilku przypadkach monitoring pomógł zatrzymać sprawców. Tak było na przykład na placu Wolności, gdzie mężczyzna ukradł sadzonki ozdobnej kapusty oraz przy urzędzie miasta, gdzie portierka mająca podgląd na obraz z kamer udaremniła próbę kradzieży tulipanów.